Dlaczego pracujemy off the market?

Chciałem ten artykuł napisać od wielu miesięcy. Chciałem wytłumaczyć dlaczego pracujemy off the market? Moją intencją było pokazać, jak dzięki takiej taktyce profesjonalne mogą być agencje nieruchomości. Nie tylko nasza, ale również cały rynek. Klienci często myślą, po co nam współpraca z agencjami nieruchomości? Odpowiadam. Właśnie na tego typu sytuacje. Dzięki wiedzy, oraz kontaktom doświadczonych agentów macie szanse zakupić mieszkanie lub dom, których nigdy nie było, ale już nie będzie na oficjalnym rynku. Nie znajdziecie ich na portalach nieruchomości, ani stronach internetowych. Znajdziecie je za to w głowach agentów, naszych agentów.

O tym dzisiaj chcę Wam opowiedzieć. Dla porządku organizacyjnego tego bloga, ten wpis jest częścią artykułów dedykowanych temu jak skutecznie sprzedać mieszkanie. Ostatnim razem pisałem czym jest marketing nieruchomości. Dziś odkrywam przed Wami tajemnice sprzedaży off the market. Wierzę, że to będzie ciekawy dla Was artykuł.


Czym jest sprzedaż off the market?


To nic innego jak sprzedaż, bądź zakup nieruchomości, której nie ma na rynku. Czasami zdarza się, że właściciele nieruchomości nie życzą sobie, aby ich mieszkanie lub dom było oficjalnie eksponowane na internetowych portalach sprzedaży nieruchomości wśród innych ofert. Może to wynikać z wielu powodów. Mogą się rozwodzić lub mogą sprzedawać bardzo unikalną nieruchomość, albo mogą mieć taki kaprys. Kiedyś jeden z moich klientów oglądał moje relacje na Instagramie, gdzie właśnie opowiadałem o takiej taktyce sprzedaży. Mimo, że posiadał normalne (choć bardzo ładne, oraz posiadające genialny widok) mieszkanie to dzwoniąc do mnie zażyczył sobie takiej właśnie współpracy. Po prostu tak chciał. Chciał się poczuć wyjątkowo, a to przecież nasze zadanie.

Co ciekawe mieszkanie zostało zakupione później przez popularną blogerkę, która poleciła mnie dalej na swoim profilu. Ażeby było jeszcze ciekawiej to ona trafiła do mnie z polecenia innej popularnej blogerki, która kupiła ze mną mieszkanie na Saskiej Kępie, jakiego nie było nigdy na rynku. Zakupiła je od pierwszego właściciela. Taki biały kruk lokalnego rynku nieruchomości. Wierzę, że pomału zaczynacie czuć to, co chcę Wam dziś przekazać. Tak, czy inaczej zawsze sprowadza się do mianownika chęci sprzedaży bez specjalnego rozgłosu, szumu wśród sąsiadów itd. To ma bardzo duży sens.


Czy off market jest trudny?


Czy jest to trudna technika sprzedaży nieruchomości? Najtrudniejsza, ponieważ jak potencjalni klienci mają się dowiedzieć o możliwości zakupu mieszkania lub domu, jeśli ta nieruchomość nie jest nigdzie promowana? Jest to praktycznie niemożliwe. Właściciel ma więc jedną możliwość. Może rozmawiać z sąsiadami. Z mojego doświadczenia wynika, że 90% właścicieli tak właśnie postępuje. Nie wiedzą oni jednak tego, co powie każdy doświadczony agent nieruchomości. Sąsiad nigdy nie zapłaci tyle, za ile sprzeda dobry handlowiec. Sąsiad nie zna rynku, a chce zawsze wykorzystać sytuacje, bo jego myślenie opiera się o schemat. Skoro chce sprzedać bez rozgłosu, to pewnie ma problemy, a to pewnie oznacza kłopoty, więc zaproponuję znacznie taniej, albo tyle ile mam. Taka polska klasyka.

Wiem jedno. Nikt tak jak agenci nie potrafi dokładnie określić ceny sprzedaży nieruchomości. To przecież my każdego dnia rozmawiamy z klientami, wiemy jaki jest rynek w danym momencie, oraz wiemy za ile sprzedają się nieruchomości w okolicy. Co najważniejsze, pracujemy na poleceniach, więc zależy nam na dobrych relacjach z klientami.


Kto wymyślił off market?


Myślę, że tego nikt nie wie. Wiem jednak to, że prawdopodobnie byłem jedną z pierwszych osób na rynku warszawskim, jaka zaczęła oficjalnie w ten sposób pracować. Następnie przełożyłem to na nasz zespół. W 2021 roku sprzedałem więcej nieruchomości poza oficjalnym rynkiem, niż takich przez portale nieruchomościowe. To tylko pokazuje nasz system pracy. Pamiętam też moment, kiedy bardzo dużo zacząłem o tym pisać, oraz mówić poprzez social media. Ponieważ mam wrażenie, że przecierałem szlak dostawałem na początku wiele informacji o tym, że oszalałem, bo jak można sprzedawać nieruchomości bez podstawowego narzędzia – jakim są portale nieruchomości. Dla mnie jednak podstawowym narzędziem są moje kontakty, oraz kontakty moich współpracowników. W tym jest nasza siła.

Uczciwie podchodząc do sprawy, myślę że ten system funkcjonał znaczenie wcześniej, zanim zacząłem o nim głośno mówić. Chyba nikt jednak nie zdawał sobie sprawy z tego, że jest tak bardzo skuteczny. Idąc dalej skuteczność jego zależy bardzo od Twojej bazy klientów. Dlatego pewnie nikt o tym nie mówił, ponieważ nadal niewielu agentów ma taką bazę zbudowaną. Nie każdy agent bowiem może powiedzieć, że ma klientów na daną nieruchomość i może ją sprzedać bez publikowania jej na portalach. Ja mogę, dlatego tak pracuję. Moi współpracownicy od początku pracy budują swoje bazy osób poszukujących, aby móc dołączyć do takiego sytemu pracy. To wyższa szkoła sprzedaży nieruchomości, ale jak życie pokazuje bardzo skuteczna i dająca każdej stronie ogromną satysfakcję.


Dlaczego nieruchomości spoza rynku są droższe?


Ludzie lubią kupować coś, co nie jest dla każdego. Jeśli przy okazji możemy kupić rzecz bardzo unikalną wtedy naturalnie jesteśmy skłonni zapłacić za nią więcej. Dlatego właśnie sprzedaż off the market jest tak popularna wśród agentów nieruchomości. Po prostu starają się uzyskać dla swoich właścicieli wyższą cenę sprzedaży nieruchomości. Pod przykrywką czegoś niezwykłego starają się sprzedać często zwykłe, powtarzalne nieruchomości. Pisząc powtarzalne mam na myśli takie, jakich jest bardzo dużo. Takich, jakie są do siebie podobne, niczym się nie wyróżniające.

Czy ten system zawsze działa? Nie, działa wręcz bardzo rzadko. Właśnie z tych powodów o jakich napisałem powyżej. Ludzie nie są głupi i na koniec dnia w wielu przypadkach będą w stanie rozróżnić, czy to jest faktycznie takie złoto, jak przedstawia agent. To jest doskonała taktyka sprzedaży dla wyjątkowych nieruchomości. Niestety rynek agencji nieruchomości tego nie rozumie i dziś większość mieszkań zaczyna być sprzedawanych pod przykrywką off the market, zamiast w klasycznej wymianie ofert pomiędzy agencjami. Osobiście nad tym bardzo ubolewam, ponieważ jest to trochę postawione do góry nogami, o czym piszę poniżej.


Jak wykorzystać off the market do zwiększenia współpracy pomiędzy agencjami?


W świecie idealnym należałoby zawsze stosować następującą taktykę sprzedaży. Agencja nieruchomości po przyjęciu nieruchomości do sprzedaży powinna mieć obowiązek zgłoszenia oferty do systemu MLS, oraz SWO. W Warszawie funkcjonuje dodatkowo na Facebook zamknięta grupa Brokerzy Premium. Jednocześnie oferta nie powinna trafiać do sprzedaży w sposób oficjalny przez tą agencję nieruchomości.

Jako gracze rynku nieruchomości uzyskalibyśmy taką sytuację, że praktycznie 100% ofert byłoby w systemie wymiany pomiędzy nami. Jestem absolutnie przekonany, że większość z nich sprzedawałaby się od razu. Te, na które nie znalazłby się nabywca wśród innych agencji trafiałby dopiero na oficjalny rynek.

Dlaczego tak się nie dzieje? To proste. Agencje chcą zarabiać. Szukają więc same klienta, chcą zarobić podwójnie, od strony sprzedającej i kupującej. Nie oceniam, sami też tak pracujemy, stwierdzam fakty. To, co z kolei robimy my w ramach naszej agencji to bardzo kładziemy nacisk, aby agenci wymieniali się ofertami miedzy sobą. Osobiście uważam i sam tak pracuję z moimi ofertami, że agent ma obowiązek sprzedać szybko nieruchomość, bo tego oczekuje właściciel. Czasem sprzeda z kolegą, czasem sam na rynku. Nie ma prawa jednak blokować tej oferty przed innymi, a niestety widzę to często na rynku agencji nieruchomości.


Dlaczego pracujemy off the market? 


Czy warto korzystać z sytemu off market? No pewnie, że tak. Wyobraźcie sobie sytuację, że szukacie długo nieruchomość. Ja do Was dzwonię i mówię: “cześć, właśnie na rynku pojawiło się piękne mieszkanie, nigdy nie było go na rynku, a pewnie miałoby wielu chętnych z racji lokalizacji, standardu wykończenia. Możemy obejrzeć jako pierwsi. Co Ty na to?” Już widzicie jak to działa? Z mojego doświadczenia wynika, że większość klientów preferuje kupić nieruchomość jakiej nie ma na rynku, bo nie mają do niej sami dostępu. Co więcej są skłonni zapłacić za nią więcej zarówno sprzedającemu, jak i agentowi nieruchomości. Rozumieją wtedy bowiem, że sami nie byliny w stanie do niej dotrzeć. I to jest bardzo uczciwie.


Nasze największe sukcesy w sprzedaży poza rynkiem


Nie ma jednego. Jest ich wiele. Największym sukcesem wolumenowym jest sprzedaż domu za blisko 6,5 mln złotych po pierwszej prezentacji. Co ciekawe sprzedałem ten dom we współpracy z koleżanką z innej agencji. To potwierdza tylko moje podejście do dzielenia się ofertą, oraz chęci szybkiej powtarzalnej sprzedaży, zamiast wolnego szukania dodatkowego dochodu. W długiej perspektywie współpraca bardziej się opłaca.

Największym jednak sukcesem jest to, że zespół, który mam przyjemność prowadzić zrozumiał ideę współpracy pomiędzy sobą, pomiędzy innymi agencjami, dzięki temu system sprzedaży off the market przełożyłem z jednej osoby na wiele innych. Dzięki temu finalnie, sprzedaję jeszcze się więcej, bo mam więcej możliwości dla moich klientów.

Na koniec mam taką refleksję, że jesteś silny jak silny jest Twój zespół. Nasz MNP Super Team jest bardzo silną drużyną, ponieważ bardzo ze sobą współpracujemy, co nie zawsze jest standardem w innych agencjach. Powtórzę to na koniec. Nasi agenci rozumieją sprzedaż off the market i ideę dzielnią się ofertą z kolegami. Szybko sprzedana nieruchomość to uwolniony czas wolny na inne transakcje, oraz rzeka poleceń od klientów. Zarówno sprzedających, jak i kupujących. My tak mamy, a jak działa to w praktyce – możesz obejrzeć na poniższym filmie.


Dawid Małycha – Managing Director Małycha Nieruchomości Premium


Obserwuj nas na Facebook:  Małycha Nieruchomości Premium i Małycha Business Finance


Pomocne Materiały:

Motywacja MNP:

Kredyty Hipoteczne (Blog MBF):


Małycha Nieruchomości Premium & Małycha Business Finance – Z miłości do nieruchomości i finansów

inwestowanie w nieruchomościDawid i Olga Małycha to właściciele agencji nieruchomości operującej na rynku wyższym i Premium, oraz firmy pośrednictwa kredytowego.

Przez kilkanaście lat ze spektakularnymi sukcesami budowali swoje kariery zawodowe w sektorze bankowym. Pracowali min. jako Dyrektor Departamentu Sprzedaży zarządzając wsparciem sprzedaży kilkutysięcznej organizacji. W 2015 r. zdecydowali się założyć Małycha Business Finance, a później dodatkowo Małycha Nieruchomości Premium i skoncentrować na wspieraniu innych w biznesie nieruchomości i finansów.

Agencja nieruchomości MNP to nieruchomości segmentu wyższego, oraz Premium. Obsługujemy klientów z Polski, oraz całego świata. Dawid prowadzi tam zespół zajmujący się zakupem, sprzedażą i wynajmem nieruchomości. Olga ze swoim zespołem w części MBF pomaga uzyskać kredyt hipoteczny na zakup nieruchomości.

Szukasz kredytu hipotecznego? Sprawdź ten adres Małycha Business Finance

Zostaw proszę komentarz



Treści zawarte na tym blogu są wyłącznie wyrazem osobistych poglądów autora i nie stanowią „rekomendacji” w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, lub ich emitentów (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Pamiętaj, że wszelkie decyzje podejmujesz na własną odpowiedzialność.

Współpracujemy z następującymi
instytucjami rynku nieruchomości

mbf_sl_m_gr
kign
kmn
mls

Skontaktuj się z Nami

Znajdź Nas:

©2021 Małycha Nieruchomości Premium